Okrężnym szlakiem

Czy można sobie wyobrazić trasę z Polski do Niemiec, ale nie najkrótszą drogą, tylko przez na przykład Ukrainę? Czemu nie, chociaż pod względem ekonomii byłaby to czysta strata pieniędzy i czasu. Ale jeżeli podróż miałaby odbywać się starym, ale za to luksusowym pociągiem a na pokładzie usługiwaliby kelnerzy serwujący najbardziej wyśmienite dania i trunki, to oferta taka wydaje się być bardziej atrakcyjna. Z takim właśnie pomysłem wystartowała grupa biznesmenów niemieckich, którzy chcą reaktywować legendarne połączenie kolejowe na Bliski Wschód. Z racji niepewnej sytuacji w tamtym rejonie świata, na razie połączenie będzie biegło w poprzek Europy. Różnica będzie jednak taka, że z jednego punktu do drugiego nie będziemy się przemieszczać w linii prostej, tylko odwiedzając najważniejsze z punktu widzenia turystyki miejsca. Czasami pociąg będzie się wracał lub zbaczał z trasy a czasami czekał nawet dwa dni na odbywających właśnie dłuższą wędrówkę podróżnych. Kolej taka byłaby dedykowana bardziej zamożnej części społeczeństwa, ponieważ wstępnie szacuje się, że ceny biletu na dwutygodniową podróż mają sięgać kilkunastu tysięcy euro. Z drugiej strony na całym świecie nie brakuje pasjonatów starej kolei, którzy skłonni byliby zapłacić każdą cenę za przyjemność przejażdżki takim wehikułem czasu. Według wstępnych założeń, pociągi mają zacząć jeździć za pół roku i całe przedsięwzięcie ma wyznaczony dwuletni okres, żeby zacząć na siebie w pełni zarabiać. Czas pokaże, czy jest to w ogóle możliwe i czy taki sposób podróżowania znajdzie uznanie w oczach turystów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.