Ujednolicone ulgi

Zwiedzając rzymskie Koloseum, uczeń do szesnastego roku życia, może liczyć na ulgę w wysokości połowy ceny biletu. Paryskie muzea nie są już tak szczodre i na taki upust można się załapać do skończenia szkoły podstawowej. Polskie wejściówki do największych muzeów czy parków narodowych stosują własne, niestety bardzo różnorodne zasady i wewnętrzne przepisy. Wszystko to powoduje niepotrzebne zamieszanie i trudność w oszacowaniu kosztów wakacji czy zwiedzania. Dążący do coraz większego ujednolicenia rynek Wspólnoty, zajął się w końcu i tą sprawą. Jak słusznie zauważyli euro parlamentarzyści, taki chaos może mieć negatywny wpływ na rozwój i kondycję całej branży turystycznej. Dlatego powstał projekt, który przyznaje do ukończenia pełnoletniości każdemu zwiedzającemu zniżkę w wysokości połowy ceny biletu wstępu. Zmniejszone wpływy z kupna biletów mają być zrekompensowane wzrostem liczny odwiedzających dane miejsce, więc w wyniku nowego projektu nikt nie ma być stratny. Oczywiście nie każdy z taką opinią się zgadza i przeciwnicy argumentują, że takie ujednolicenie zasad nie jest możliwe, bowiem nie każdy zabytek czy interesujące miejsce pod względem turystycznym można potraktować tak samo. Te mniej ważne mogą sobie pozwolić na niższe ceny, bowiem koszt ich funkcjonowania jest również niższy. Inaczej sprawa ma się z wielkimi muzeami czy zabytkami klasy zero, gdzie na utrzymanie ich w należytym stanie, trzeba przeznaczać astronomiczne pieniądze. Obawę budzi również zgodność tych uregulowań z wewnętrznymi przepisami w każdym kraju Wspólnoty.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.